Artykuły
Słoneczna Strona Alp! - Słowenia.
Wiosna to czas, kiedy wszystko budzi się do życia.
To idealna pora, aby posmakować nieco adrenaliny, a najlepszym do tego miejscem jest… Słowenia.
więcej >>>
W podziemiach Kaninu
Autor: Paweł Ramatowski

W sierpniu 2007 po raz dziewiąty działała w Słoweńskim masywie Kanin grupa grotołazów. Wyprawa została z organizowana przez Sekcję Taternictwa Jaskiniowego KW Kraków. Naszym celem, jest eksploracja Systemu jaskiniowego Polska Jama-Mala Boka o deniwelacji 1319 m i długości ponad 8,2 km oraz poszukiwanie nowych wyższych otworów systemu, który jest obecnie trzecim pod względem głębokości trawersem jaskiniowym świata.

Nasza przygoda z Kaninem zaczęła się w 1999 roku. Wtedy to po raz pierwszy wyruszyła wyprawa z Krakowa w ten piękny wapienny masyw Alp Julijskich na Słowenii, leżący na granicy z Włochami kulminujący szczytem Mt.Kanin o wysokości 2587 m npm. Kanin to dla nas grotołazów jeden z najbardziej tajemniczych masywów świata. Potencjalnie w jego wnętrzu istnieje system jaskiniowy przekraczający 1900 metrów(różnica wysokości pomiędzy najwyżej i najniżej położonym punktem w jaskini) głębokości, co oznacza jedna z najgłębszych jaskiń świata. STJ Kw Kraków ma na swoim koncie ogromny sukces w postaci odnalezienia Jaskini Polska Jama, która okazała się górnym otworem Jaskini Mała Boka. Po połączeniu jaskiń w 2005 roku powstał trzeci, co do głębokości trawers jaskiniowy świata. Za odkrycie i eksploracje Polskiej Jamy zostaliśmy nagrodzeni 2006 roku KOLOSEM w kategorii eksploracja jaskiń na festiwalu podróżników, żeglarzy i alpinistów w Gdyni. Był to kolejny duży krok w historii poznawania Kaninu. Kolejne metry podziemnych korytarzy i studni czekają na swoich odkrywców. Od dwóch lat szukamy jaskiń, które chcemy przyłączyć do istniejącego systemu jaskiniowego. Aby się tak stało w musimy przeszukiwać pustynie wapienia, jakim jest Kanin, sprawdzać każdy nowy otwór. Interesujące nas obiekty położone są na wysokości ponad 1800m n p m, czyli nad otworem Polskiej Jamy. W tym roku udało się w jaskini Bc 10 odkryć kolejne metry podziemnego labiryntu zdobywane z z wielkim trudem. Pogłębiamy ją do głębokości poniżej 200m.Bc10 jest położona bezpośrednio nad partiami małej boki. Do połączenia brakuje nam 400m w pionie. Mało a jednak tak wiele. Ale kto wie …może na następnej wyprawie ?! Urwiste studnie, spadające kamienie oraz extremalnie ciasne korytarze z tzw. zaciskami. To miejsca wymagające nie lada sprawności fizycznej i odporności psychicznej. Nie trudno sobie wyobrazić jak się czujemy w miejscu, w którym ciężko jest wziąśc wdech, gdzie ściany korytarza zbliżają się do siebie na 20 cm. Transport sprzętu, lin przez takie miłe miejsca to egzamin z gimnastyki i koordynacji dla grotołaza. Takie atrakcje zafundowała nam jaskinia Bc 10 oraz gwarantuje większość jaskiń naszego rejonu. Podczas poszukiwań powierzchniowych udaje się zlokalizować 10 nowych jaskiń głownie avenów, czyli o rozwinięciu pionowym.. Pogoda na powierzchni jest dla nas bardzo ważna. Podczas opadów atmosferycznych poziom wody podnosi się w korytarzach, tworząc w studniach z małych cieków potężne wodospady. A co wtedy…??Nic nie pozostaje e jak szybkie wyjście na powierzchnie. Słoneczna strona Alp jak nazywany jest Kanin w tym roku po raz kolejny nie była dla nas łaskawa. Deszcz i bardzo silne wiatry to stali bywalcy bazy. Intensywne opady nie pozwoliły nam na działalność poniżej 700 metrów głębokości w Polskiej Jamie. Zdołaliśmy jedynie podczas 20 godzinnej akcji założyć biwak na 900 metrach po powierzchnią ziemi. Trudna logistyka oraz skomplikowane operacje sprzętem alpinistycznym za pomocą, którego pokonujemy pionowe fragmenty jaskini; takie jak studnie, kominy czyni z Alpinizmu podziemnego trudne i niebezpieczne zajęcie. Ciemność, wilgotność bliska 100% oraz temperatura około 4 stopni powyżej zera, to skrajnie nie korzystne warunki dla człowieka Jednak, co roku jeździmy w Kanin nie zważając na trudności. Możliwość eksploracji miejsc, do których nikt jeszcze nie dotarł może uzależnić i jest silniejsze od wszystkiego. Na grudzień planujemy pierwsze polskie przejście trawersu Polska Jama-Mala Boka razem z grotołazami słoweńskimi. Odliczamy dni do kolejnych wyjazdów eksploracyjnych…

Uczestnicy wyprawy dziękują za wsparcie finansowe KTJ PZA. Stj Kw Krakow. Agencji Emu oraz firmie Norberciak za pomoc techniczna i sprzetową. Firma Knorr wyposażyła nas w siły dzięki doskonalej żywności .


